MENU

Mistrzostwa Polski o puchar Juliusza Sieradzkiego za nami

2016-08-20
Mistrzostwa Polski o puchar Juliusza Sieradzkiego za nami

W miniony weekend odbyły się najważniejsze zawody popularnej, żeglarskiej klasy Omega. Regaty okazały się dużym sukcesem a faworyci nie zawiedli.

Mistrzostwa Polski o Puchar Juliusza Sieradzkiego zorganizowane zostały w dniach 28-31 lipca w nadmorskim Pucku. Do startu przystąpiła liczba aż 48 załóg – 20 w klasie Sport oraz 28 w klasie Standard. Pierwszy dzień regat tradycyjnie poświęcony został na kwestie organizacyjne, takie jak przyjazd, zapisy czy pomiary łodzi. W tym dniu również uczczono pamięć konstruktora Omegi – Juliusza Sieradzkiego. To właśnie na jego cześć organizowane są Mistrzostwa Polski. Sieradzki był wybitną osobą - żeglarski Mistrz Polski w wielu klasach, olimpijczyk, powstaniec warszawski oraz konstruktor. Jego ciało spoczywa na sopockim cmentarzu, gdzie w czwartek złożono kwiaty oaz znicze.
 


Piątek był dniem oficjalnego rozpoczęcia regat. Zanim jednak żeglarze zaczęli się ścigać organizatorzy a także przedstawiciele Miasta Pucka przywitali gości oraz uroczyście zapoczątkowali Mistrzostwa Polski. Wysłuchać można było przemówień burmistrza Pucka – Hanny Pruchniewskiej, prezesa Pomorskiego Związku Żeglarskiego – Bogusława Witkowskiego, prezesa Polskiego Związku Klasy Omega – Jerzego Nadolnego oraz dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Pucku – Janusza Klimczuka. Po uroczystej ceremonii, w samo południe żeglarze rozpoczęli zmagania o tytuł Mistrza Polski. Niestety pierwszy dzień nie był łaskawy dla żeglarzy. Bardzo silna burza uniemożliwiła realizację zawodów według planu. Zamiast czterech odbył się tylko jeden wyścig. Liderami po piątkowych regatach zostali w klasie standard żeglarze załogi Klubu Wodnego Enif Częstochowa, natomiast w klasie Sport AZS Politechniki Gdańskiej.

Drugi dzień regat był o wiele bardziej przychylny żeglarzom, choć nie odbyło się bez problemów. W sobotę udało się rozegrać cztery wyścigi. Problemy w postaci zmiennego wiatru nie pozwoliły jednak na rozegranie dodatkowego wyścigu. Był to bardzo trudny dzień dla wszystkich żeglarzy, którzy spędzili wiele godzin na wodzie. Najlepiej z wymaganiami puckich regat poradziły sobie załogi Romualda Knasieckiego w klasie Standard oraz Kamila Oryla w klasie Sport, które zaczęły przewodzić w stawce Mistrzostw Polski. Podczas drugiego dnia zorganizowano również imprezę integracyjną.

Niedziela była ostatnim dniem regat, w jej trakcie poznaliśmy Mistrzów Polski. Warunki pogodowe jak to bywało podczas innych dni były dość zmienne, pozwoliły jednak na rozegranie dwóch zaplanowanych wyścigów. Klasyfikacja końcowa całych Mistrzostw Polski już się nie zmieniła. Zwycięzcami w klasie Sport okazała się załoga Vector Sails Gdańsk Kamila Oryla. Drugie miejsce zajął Tomasz Micewicz z Procad Racing Team, natomiast trzecie Jakub Marciniak z AZS Politechniki Gdańskiej. Nowy Mistrz Polski nie krył zadowolenia z uzyskanego tytułu – „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że po pięciu czy sześciu latach udało nam się zdobyć mistrzostwo. Założyliśmy sobie na początku sezonu, że chcemy wygrać w mistrzostwach i Pucharze Polski. Z pierwszym nam się udało, mamy nadzieję, że w Pucharze będzie podobnie. Po wczorajszych wyścigach mieliśmy sporą przewagę punktową, więc dzisiaj musieliśmy jej po prostu pilnować.” Mistrzami Polski w klasie Standard okazali się natomiast członkowie zespołu Romualda Knasieckiego, sternika Vikinga Człuchów. Drugie miejsce zajął Dariusz Bałazy z KSW Hutnik Pogoria, trzecie sternik Janusz Zimer z MKS Szkuner Myślibórz. Kluczem do sukcesu Romualda Knasieckiego okazała się dobra taktyka – „Nie uczyłem się pływać na Omedze, ale Cadecie, Ok.-Dinghy i Finnie. Na dodatek mój ojciec był trenerem, więc taktykę mam w małym palcu. Pomaga mi to bardzo mocno – mogę wykorzystać błędy przeciwników.” Całe wydarzenie zakończyła oficjalna ceremonia wręczenia nagród, przyznano również kilka wyróżnień. Wyróżnienie otrzymał najmłodszy uczestnik – Maciej Maćkowiak (9 lat), najstarszy zawodnik – Zenon Dązbłaża (65 lata) oraz Henryk Sierzchuła, który pływał na 40 – letniej, najstarszej Omedze. Całą imprezę podsumował również Jerzy Nadolny, prezes Polskiego Związku Klasy Omega – „Imprezy w Pucku zawsze są sympatyczne, nawet kiedy, jak w tym roku, mieliśmy problemy ze zmiennym wiatrem. Także frekwencja, 48 łódek, była dla nas sympatycznym zaskoczeniem. Myślę, że kolejne mistrzostwa również zorganizujemy w Pucku, to wspaniałe miejsce dla klasy.”  Mistrzostwa Polski nie kończą jednak sezonu startowego klasy Omega. W tym roku kalendarzowym czekają nas jeszcze trzy edycje Pucharu Polski. Pierwsza z nich rozpocznie się już 20 sierpnia nad jeziorem Miedwie w województwie Zachodnio - Pomorskim.
 

Recencje książek żeglarskich
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej do czego służą i jak nimi zarządzać. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich używanie. zamknij